Nie ma tego złego,…

0
1547

…co by na dobre nie wyszło. Taki był morał bajki wystawionej przez nauczycieli Zespołu Szkół w Łupawie z okazji Dnia Dziecka.

            Czerwcowy poranek rozpoczęliśmy od próby generalnej i baliśmy się, czy na pewno poradzimy sobie z płynnym zgraniem wszystkich partii przedstawienia, albowiem scenariusz zawierał pięć scen z różnych bajek, a każda grupa ćwiczyła oddzielnie. Rolę łączników pełniły: narrator – Aleksandra Orzechowska i Baba Jaga – Edyta Buschmann. Ponadto w przedstawieniu wystąpili: Irena Damaszke – zła królowa, Beata Szadzińska – wilk, Ewa Pietrykowska – smok, Maria Warczak, Bożena Szpakowicz, Ilona Pudelska – krasnoludki, Małgorzata Cheba – Małgosia, Joanna Gołofit – Jaś, Ewa Pesta –Szewczyk Dratewka, ks. wikary Tomasz Dawid – król, Iwona Sitowska – Czerwony  Kapturek, Martyna Kozłowska – babcia, Dorota Awchimieni – gajowy.

            Dzień Dziecka w szkole to święto obchodzone z humorem, w atmosferze  śmiechu, krzyku dopingującego zawodników i jak zwykle dzwonka, który odzywa się w najmniej potrzebnym momencie, ale jest potrzebny po to, aby kontrolować upływający czas.  Występ teatralny przewidziany był na trzecią godzinę lekcyjną. Na drugiej lekcji klasy IV – VI miały rozgrywki sportowe na sali gimnastycznej, młodsi quiz Cztery pory roku na holu, na którym miało odbyć się przedstawienie. Jak to z maluchami bywa tempo pracy nie było zbyt szybkie, więc nie udało nam się zmieścić w wyznaczonym terminie. Było trochę zamieszania, wynoszenia ławek, przestawiania krzeseł i mogliśmy zaczynać. Najpierw wprowadziłam trochę w temat i poprosiłam o to, aby uczniowie zachowywali się spokojnie, bo występ będzie bez mikrofonów, a nie każdy nauczyciel ma donośny głos. No i zaczęło się. Na scenę wpada Baba Jaga, za nią zła królowa, wilczuś, smoczuś – krzyki, płacze, gonitwy, a widownia … szeroko otwarte oczy i buzie, od czasu do czasu krótki śmiech, częściej obgryzanie paznokci i…spontaniczne owacje dla krasnoludków. Dostojny król, niepewny Dratewka, rozrabiający Jaś i Małgosia, humorzasta babcia, niezdecydowany Kapturek, rozczarowany gajowy to postaci z różnych bajek opowiedzianych inaczej. Ale najważniejsze było przesłanie – każdy może się zmienić, każdy ma prawo do poprawy swojego postępowania i życia.

            Uczniowie obejrzeli nas w skupieniu, z radością i chyba z zachwytem. Nie przypuszczali, że ich nauczyciele na co dzień stawiający wysokie wymagania, odpytujący, potrafią mieć też inną twarz. Umieją sami zrobić to, czego uczą, do czego zachęcają i z czego rozliczają swoich podopiecznych. Potrafią popatrzeć  z dystansem  na siebie, życie, wiedzą jakie emocje towarzyszą dzieciom podczas ich występów.

            Pomysłodawcą i organizatorem całego przedsięwzięcia była nauczycielka języka polskiego p. Edyta Bushmann. Brawo za pomysł. Brawo za realizację.